Monday, October 20, 2014

TYGODNIK MAPY ZDROWIA


Autor: Lukasz D. King

Jest ich mnóstwo, tych błędów.
Lecz te największe to:

#1—Unikamy cukru, a i tak jemy go dużo. Kiedy mówisz „cukier”, myślisz: „ten biały, co to słodzę nim herbatę”. A wiedziałeś, że węglowodany, to też cukry? Węglowodany to struktury stworzone z różnych cukrów ze sobą połączonych. Teraz, są dwa rodzaje węglowodanów: proste i złożone. Główna różnica to czas, jaki organizm poświęca na ich przetrawienie do bardziej podstawowych elementów – cukrów prostych – a następnie do glukozy. Więc jeśli unikasz słodkiego, a jesz za dużo innych źródeł węglowodanów, efekt jest ten sam: organizm transportuje cukry do krwiobiegu i wywala poziom glukozy pod sufit. Ups!

#2—Unikamy tłuszczów, ale niestety też tych naturalnych. Chwała Ci za to, dobry człowieku, jeśli usuwasz przetworzone źródła tłuszczu: frytki, chipsy, wyrobi cukiernicze, fast foody, popcorn. Jednak… tłuszcz tłuszczowi nierówny. Dlatego po łapkach Ci się należy, jeśli kasujesz z jadłospisu naturalne źródła, np. kurze jaja czy prawdziwe masło. Naturalne tłuszcze to jedno z najlepszych źródeł energii. A Polacy starają się je wyeliminować. Ups!

#3—Unikamy naturalnej soli. Zgoda, jeśli kasujesz sól kuchenną, tak zwaną stołową. Ale biada eliminować sól całkowicie. Tak, jak tłuszcze, sól występuje w naturalnej postaci. Jest nią np. sól himalajska. I od czasu do czasu NALEŻY posolić. Bo niedobór soli zaburza wiele procesów biochemicznych. Na przykład bez niej ciśnienie osmotyczne, które podtrzymuje miliardy komórek, by się zawaliło. Żołądek gorzej by trawił w kwaśnym środowisku. Transport glukozy do komórek byłby utrudniony. Ups! 

#4—Jemy pod zegarek, nie pod potrzeby organizmu. Jeśli pani od biologii mówiła Ci, że najlepiej jeść o stałych godzinach, zalecam tylko jedno: parsknąć śmiechem i skupić się na prawdziwej fizjologii……która mówi: uczucie głodu oznacza obecność dużej ilości enzymów trawiennych na poszczególnych odcinkach przewodu pokarmowego. A bez tych enzymów, czyli układu pokarmowego przygotowanego na odbiór jedzenia, proces trawienia jest upośledzony. Ups!

#5—Popijanie po posiłku. Nie robię problemu, jeśli po obiadku wypijesz 100 czy nawet 150 ml płynu. Ale kiedy pijesz więcej, zbyt mocno obniżasz stężenie soku trawiennego. Wtedy tylko wydłuża się trawienie… bo trudniej też jest zabić bakterie zjadane z pożywieniem. Ups!

Ale najwięcej błędów Polacy popełniają, kiedy chodzi o tłuszcze i oleje. Tu błądzimy jak tratwa na morzu. Na czym smażyć… jakie oleje spożywać na zimno… co z masłem… do czego nadaje się olej kokosowy… co z olejem słonecznikowym ze sklepu… które produkty spożywcze (dużo ich jest!) zawierają najbardziej szkodliwe tłuszcze wszechczasów… i tak dalej. Na te i inne kwestie rzucam światło w numerze październikowym:

  Ziemia Mielecka © 2008-2010 Wydawca: Stanisław Kalita

No comments: